Rotmistrz Pilecki w komiksie (recenzja)



Rotmistrz Pilecki w komiksie

Oto historia jednego z najodważniejszych żołnierzy drugiej wojny światowej. Historia człowieka dla którego słowa BÓG , HONOR, OJCZYZNA to nie chwytliwy slogan, ale słowa wypisane na sercu przez pokolenia, ich czyny i przelana krew…”
/Paweł Kołodziejski — Rotmistrz Pilecki w komiksie/

Kie­dy ostat­nio dowie­dzia­łam się, że zale­d­wie krót­ka ulicz­na ankie­ta bada­ją­ca poziom wie­dzy mło­dych Pola­ków na temat II woj­ny świa­to­wej, odsło­ni­ła wręcz żenu­ją­ce bra­ki w wykształ­ce­niu, to przy­znam szcze­rze, mia­łam moc­no mie­sza­ne uczu­cia. Z jed­nej stro­ny myśla­łam, że to zupeł­nie nie­moż­li­we, aby ktoś wybu­chał histe­rycz­nym śmie­chem na sło­wo „Wester­plat­te” czy datę wybu­chu II woj­ny świa­to­wej. Prze­cież tego dzie­cia­ki uczą się już w szko­le pod­sta­wo­wej! A jed­nak! Z dru­giej zaś stro­ny czu­łam, jak w ostat­nich latach, coś kom­plet­nie „nie­do­bre­go” dzia­ło się wokół nauki histo­rii, a zwłasz­cza histo­rii Pol­ski. A prze­cież oka­zji i spo­so­bów na dobrą edu­ka­cję jest tak aż wie­le… My z racji przy­pa­da­ją­cej 13 maja 2019 roku — 118 rocz­ni­cy uro­dzin Rot­mi­strza Pilec­kie­go szu­ka­li­śmy jakiejś cie­ka­wej i sto­sow­nej lek­tu­ry dla naszej archi­me­de­so­wej pocie­chy. Dodat­ko­wo rów­nież, już wkrót­ce przy­pa­da tak­że 71 rocz­ni­ca jego śmier­ci. I wie­cie co?! Uda­ło się zna­leźć coś napraw­dę ory­gi­nal­ne­go i war­to­ścio­we­go! Oto Wydaw­nic­two AA wyda­ło napraw­dę świet­ną książ­kę — Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie.

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Hartować ciało, umysł i ducha!

Pierw­sze kar­ty książ­ki Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie nakre­śla­ją nam tło histo­rycz­ne i spo­łecz­no-poli­tycz­ne wcze­snych lat życia Witol­da Pilec­kie­go. Poja­wia­ją się zatem zabo­ry, powsta­nie stycz­nio­we i zesła­nia na Sybe­rię. Pozna­je­my rów­nież rodzi­nę Witol­da: ojca Julia­na, absol­wen­ta Insty­tu­tu Leśne­go w Peters­bur­gu, oraz mat­kę — Ludwi­kę Osie­cim­ską. Kolej­ne dzie­je mło­de­go Witol­da obej­mu­ją już wybuch I woj­ny świa­to­wej, a potem odzy­ska­nie nie­pod­le­gło­ści przez Pol­skę. Tu rów­nież pozna­je­my frag­ment histo­rii Pol­ski w kon­tek­ście tzw. cudu nad Wisłą. Tą część opo­wie­ści potrak­to­wa­no bar­dzo skró­to­wo, cza­sem wręcz powie­dzia­ła­bym sym­bo­licz­nie. Moim zda­niem jest to jed­nak zabieg celo­wy a wręcz koniecz­ny, tak aby za pomo­cą istot­nych haseł i kil­ku słów, nie przy­tło­czyć mło­de­go czy­tel­ni­ka zbyt dużą ilo­ścią wia­do­mo­ści. W ten spo­sób komiks pozwa­la dzie­ciom zacho­wać w pamię­ci to, co naj­waż­niej­sze. To, co sta­no­wi kwin­te­sen­cję całej histo­rii życia mło­de­go Pilec­kie­go!

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 

Miłość nie jedno ma imię…

Histo­ria Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie nabie­ra praw­dzi­wych rumień­ców, kie­dy pozna­je­my nasze­go boha­te­ra, kie­dy zda­je matu­rę i roz­po­czy­na stu­dia na wydzia­le rol­nym Uni­wer­sy­te­tu Poznań­skie­go oraz zosta­je wol­nym słu­cha­czem… wydzia­łu Sztuk Pięk­nych w Wil­nie. A potem… poja­wia się Ona, ta jedy­na — Maria. Teraz pozna­je­my Pilec­kie­go z nowej per­spek­ty­wy… Tego z pew­no­ścią nie znaj­dzie­cie już w zwy­kłych pod­ręcz­ni­kach szkol­nych! Bo, kto to w koń­cu sły­szał, aby wiel­ki boha­ter w wol­nych chwi­lach grał na gita­rze, malo­wał obra­zy i pisał wier­sze! No, a takich smacz­ków jest tu znacz­nie wię­cej!

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 

Czasy próby

Każ­dy naród i każ­dy czło­wiek z osob­na ma swój czas pró­by… Jacy z tego wyj­dzie­my? Słab­si czy sil­niej­si, razem czy osob­no, w bli­znach boha­ter­stwa czy w hań­bie zdra­dy. Będzie to czas budo­wa­nia czy czas dzie­le­nia? Przy­szłość powi­ta­my z pod­nie­sio­ną gło­wa czy też na klęcz­kach? Jak ze swo­jej pró­by cza­su wyszedł Witold Pilec­ki? Dla­cze­go Rot­mistrz Pilec­ki stwier­dził, że „Oświę­cim to była igrasz­ka?” Kto i dla­cze­go stwo­rzył mu praw­dzi­we „pie­kło na zie­mi”? Odpo­wie­dzi na wła­śnie te trud­ne tema­ty, może­my rów­nież prze­czy­tać w książ­ce Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie. A napraw­dę jest o czym czy­tać! W koń­cu dobro­wol­nie dać się zamknąć w obo­zie kon­cen­tra­cyj­nym a potem z nie­go uciec to coś, co budzi gro­zę i zachwyt jed­no­cze­śnie! A to dopie­ro począ­tek!

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 

Rekonstrukcja czy powieść fabularna?

Książ­kę Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie czy­ta się sto­sun­ko­wo szyb­ko i z dużą przy­jem­no­ścią. Duża dyna­mi­ka akcji i suge­styw­na gra­fi­ka łatwo prze­ma­wia­ją do wyobraź­ni czy­tel­ni­ka. Zde­cy­do­wa­nie nie jest to pro­sta fabu­la­ry­zo­wa­na opo­wieść o Pilec­kim! Ogrom­nym plu­sem są umiesz­czo­ne w ram­kach infor­ma­cje dodat­ko­we i histo­rycz­ne obja­śnie­nia, któ­re uła­twia­ją zro­zu­mie­nie cało­ści. Przy­kła­do­wo znaj­dzie­my tu takie poję­cia jak legio­ny pol­skie, komu­nizm, NKWD czy obóz kon­cen­tra­cyj­ny i Armia Kra­jo­wa. W infor­ma­cjach uzu­peł­nia­ją­cych może­my rów­nież prze­czy­tać krót­kie noty o wybra­nych posta­ciach histo­rycz­nych z opi­sy­wa­ne­go okre­su. I tak obok Józe­fa Pił­sud­skie­go, Adol­fa Hitle­ra i Józe­fa Sta­li­na autor umie­ścił tak­że not­kę o takich posta­ciach jak O. Mak­sy­mi­lian Maria Kol­be i Wła­dy­sław Anders.

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 
Rotmistrz Pilecki w komiksie
 

Bar­dzo war­to­ścio­wym dodat­kiem do cało­ści jest krót­ki arty­kuł, któ­ry napi­sa­ła pani Joan­na Wie­licz­ka — Szar­ko­wa. Jest to frag­ment jej książ­ki pt. ” Żoł­nie­rze wykle­ci. Nie­złom­ni boha­te­ro­wie”, któ­ry lek­tu­rę książ­ki Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie ide­al­nie uzu­peł­nia i pod­su­mo­wu­je.

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Rotmistrz Pilecki w komiksie czyli… historia z pasją

Współ­cze­śnie, daw­ne roman­tycz­ne ide­ały miło­ści i przy­wią­za­nia do wła­snej ojczy­zny, czy też tęsk­no­ta za wol­no­ścią i wola wal­ki o odzy­ska­nie utra­co­nej nie­pod­le­gło­ści, dla wie­lu wyda­ją się być czymś zupeł­nie nie­do­rzecz­nym i kom­plet­nie absur­dal­nym. Znacz­na część Pola­ków uni­ka tej tema­ty­ki, negu­je ją lub zwy­czaj­nie obśmie­wa. Bar­dziej „nowo­cze­śni”, uwa­ża­ją, że te takie „patrio­tycz­ne bzde­ty” są wręcz nie­bez­piecz­ne i skraj­nie nacjo­na­li­stycz­ne.
Moim zda­niem w takim myśle­niu kry­je się ogrom­na histo­rycz­na pułap­ka… Otwar­ci na źle rozu­mia­ną wie­lo­kul­tu­ro­wość, wpa­da­my w szpo­ny popraw­no­ści poli­tycz­nej, któ­ra dopro­wa­dza do ukry­wa­nia lub prze­ina­cza­nia fak­tów. Tak kształ­ce­ni i wycho­wy­wa­ni mło­dzi ludzie, coraz czę­ściej czu­ją się zagu­bie­ni czy wręcz oszu­ka­ni… Brak nam praw­dzi­wych wzor­ców, takich boha­te­rów z krwi i kości, jak nie­zrów­na­ny Rot­mistrz Witold Pilec­ki. W tym kon­tek­ście lek­tu­ra Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie nabie­ra jesz­cze więk­szej war­to­ści.

Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie umoż­li­wia przed­sta­wie­nie zwłasz­cza dzie­ciom i mło­dzie­ży, histo­rii Pol­ski z zupeł­nie nowej per­spek­ty­wy. Dzię­ki tej lek­tu­rze mło­dzi mają szan­se zoba­czyć losy naszej ojczy­zny przez pry­zmat życia jed­ne­go boha­te­ra. Moim zda­niem histo­ria życia Pilec­kie­go sta­je się czymś, co może pomóc mło­dym kształ­to­wać cha­rak­te­ry. Trud­ne tema­ty histo­rycz­ne nie powin­ny być tabu! Nie ucie­kaj­my wiec od tego, co cza­sem bar­dzo boli, co rodzi złe emo­cje, co czę­sto chce się zwy­czaj­nie zapo­mnieć!

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Komiks mądrym bratem książki!

Od wie­lu już lat, komik­sy są dość waż­nym źró­dłem edu­ka­cji histo­rycz­nej i moc­no kształ­tu­ją poglą­dy tysię­cy czy­tel­ni­ków na całym świe­cie. Ma to szcze­gól­ne zna­cze­nie zwłasz­cza w sto­sun­ku do naj­młod­szych odbior­ców komik­sów, czy­li dzie­ci i mło­dzie­ży. Opo­wie­dzieć histo­rię boha­te­ra wojen­ne­go i wiel­kie­go patrio­ty w kon­tek­ście jakichś kon­kret­nych zda­rzeń, w cyklu zale­d­wie kil­ku­dzie­się­ciu obraz­ków, to napraw­dę wiel­kie wyzwa­nie! Czy­tel­nik powi­nien dać się porwać opo­wie­ści, a jed­no­cze­śnie mieć świa­do­mość auten­tycz­no­ści zda­rzeń. Nie­ste­ty nie zawsze i nie każ­de­mu uda­je się spro­stać tym wszyst­kim wyzwa­niom. Na szczę­ście Książ­ka Paw­ła Koło­dziej­skie­go — Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie jest świet­nym przy­kła­dem, że jest to moż­li­we!

War­to zwró­cić uwa­gę na spe­cy­ficz­ny styl gra­ficz­ny auto­ra tej książ­ki. Kre­ska jest moc­na, wyra­zi­sta, a jed­no­cze­śnie peł­na dyna­mi­zmu i suge­styw­no­ści. Sza­ta gra­ficz­na jest moc­no prze­my­śla­na stąd całość jest moc­no zaan­ga­żo­wa­na. Dodat­ko­wo solid­na opra­wa i kre­do­wy papier, któ­re raczej nie koja­rzą się z wydaw­nic­twa­mi komik­so­wy­mi, doda­ją cało­ści nie­sa­mo­wi­ty kli­mat. Cie­ka­wym akcen­tem jest poja­wia­ją­ca się na okład­ce, sty­li­zo­wa­na lite­ra „P”, któ­rą może­my dostrzec już w samym tytu­le książ­ki.

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Komiks historyczny czyli… edukacja na medal

Komiks to bar­dzo zachę­ca­ją­ca for­ma lite­rac­ka a przez to ide­al­ne medium do prze­ka­zy­wa­nia tre­ści edu­ka­cyj­nych zwłasz­cza młod­szym odbior­com. Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie to zatem porząd­na daw­ka wie­dzy histo­rycz­nej i jed­no­cze­śnie cie­ka­wa roz­ryw­ka. To książ­ka któ­ra, bawi, uczy i skła­nia do głęb­szych reflek­sji! Dla mnie to praw­dzi­wy strzał w 10! Domi­nu­ją­ce w książ­ce ilu­stra­cje moc­no przy­cią­ga­ją uwa­gę mło­de­go czy­tel­ni­ka, nie­zwy­kle płyn­nie prze­pro­wa­dza­jąc go przez kole­je losu nasze­go boha­te­ra.

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Moim zda­niem komiks Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie to napraw­dę war­to­ścio­wa lek­tu­ra, któ­ra koniecz­nie powin­na zna­leźć miej­sce w naszych domo­wych pol­skich biblio­tecz­kach. Książ­ka Paw­ła Koło­dziej­skie­go intry­gu­je i zachwy­ca, cza­sem budzi zakło­po­ta­nie, ale przede wszyst­kim zmu­sza do myśle­nia i wła­snych poszu­ki­wań. Zde­cy­do­wa­nie nie jest zbio­rem suchych ency­klo­pe­dycz­nych fak­tów, ale mega wcią­ga­ją­cą przy­go­dą w cudow­nym i tajem­ni­czym świe­cie histo­rii nasze­go kra­ju. Dla nas to ide­al­na lek­tu­ra, aby pozna­wa­nie histo­rii Pol­ski nie spro­wa­dza­ło się tyl­ko do słu­cha­nia dłu­gich i męczą­cych wykła­dów, lub też stu­dio­wa­nia nud­nych szkol­nych pod­ręcz­ni­ków.

Nasza 9‑latka, któ­ra od dłuż­sze­go cza­su moc­no inte­re­su­je się histo­rią (a zwłasz­cza histo­rią Pol­ski), ostat­nio tak­że zacie­ka­wi­ła się II woj­ną świa­to­wą, stwier­dzi­ła, że książ­ka Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie napraw­dę jej się podo­ba! Naszym zda­niem to chy­ba naj­lep­sza reko­men­da­cja, praw­da?!

 
Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Wartościowe lektury

Jeże­li zain­te­re­so­wa­ła Cie tema­ty­ka tego wpi­su to zapra­szam do lek­tu­ry innych naszych postów: Dywi­zjon 303 w komik­sie… czy­li histo­ria nie tyl­ko dla naj­młod­szych oraz Dziś idę wal­czyć Mamo… Naj­młod­si w wal­ce o wol­ną Pol­skę.

Rotmistrz Pilecki w komiksie


 

Zamiast zakończenia…

Daj­cie znać, jak podo­ba wam się książ­ka Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie. Może­cie dawać komen­ta­rze, pisać do nas maile lub przy­sy­łać zdję­cia! Udo­stęp­niaj­cie nasz wpis, aby wię­cej mło­dych mogło poznać tę fascy­nu­ją­cą książ­kę! Pamię­taj­cie tyl­ko, aby koniecz­nie podać źró­dło, bo post kosz­tu­je nas tro­chę pra­cy, cza­su i wysił­ku. Pamię­taj­cie, że razem two­rzy­my to miej­sce!

 
Nasza oce­na: bar­dzo dobry
 

Paweł Koło­dziej­ski
Rot­mistrz Pilec­ki w komik­sie
Wydaw­nic­two AA
ISBN: 978–83-7864–422‑4

 

Wydawnictwo AA  Religia Historia Zdrowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*