My, czyli… kto?!

Zabawy z Archimedesem — Kreatywna edukacja domowa i szkolna
Nauka, zabawa, przygoda

 

Zaba­wy z Archi­me­de­sem - to blog rodzin­ny z kre­atyw­ny­mi pomy­sła­mi na edu­ka­cję dziec­ka. Świet­na zaba­wa, ory­gi­nal­ne roz­wią­za­nia i… spo­ra daw­ka wie­dzy, jest tym co lubi­my naj­bar­dziej!


Jeste­śmy tak­że obec­ni w mediach spo­łecz­no­ścio­wych:

 

Nasza magicznie zakęcona ekipa:

 

Mama Barbara

Edu­ka­cja i wycho­wa­nie to moja pasja. Wiel­ką miło­ścią — moja rodzi­na. Naj­więk­szą inspi­ra­cją i moto­rem wsze­la­kich dzia­łań — moja córecz­ka Mary­sia”

Eks­pert w edu­ka­cji mate­ma­tycz­no-przy­rod­ni­czej. Edu­ka­tor­ka domo­wa i tre­ner w pozasz­kol­nych for­mach edu­ka­cji. Pozy­tyw­nie zakrę­co­ny blo­ger edu­ka­cyj­ny i mol książ­ko­wy. Pasjo­nat­ka tech­no­lo­gii IT i… robó­tek ręcz­nych. Cią­gle chce się cze­goś uczyć, cią­gle coś nowe­go czy­ta, cią­gle o coś pyta… Swo­je ogrom­ne doświad­cze­nia zawo­do­we wyko­rzy­stu­je obec­nie tak­że w pra­cy z doro­sły­mi.

 

Córcia Marysia

Mamo a czy wiesz, że…”
Bły­sko­tli­wa i mega kre­atyw­na III-kla­sist­ka o umy­śle i języ­ku ostrym jak brzy­twa. Nie­ba­nal­na uro­da i uwo­dzi­ciel­ski uśmiech, spra­wia­ją, że i tak wszyst­ko ucho­dzi jej na sucho! Cią­głe pyta­nia, cią­głe poszu­ki­wa­nia i cią­gle nowe odkry­cia! Pasjo­nat­ka mate­ma­ty­ki, geo­gra­fii i podró­ży… Zapa­lo­na domo­wa ogrod­nicz­ka i mały wete­ry­narz. Astro­no­mia i histo­ria nie mają przed nią tajem­nic! Kocha Mozar­ta i… swo­ją kot­kę Rok­so­la­nę. Miło­śnicz­ka dobrej książ­ki i języ­ka hisz­pań­skie­go. Wiel­ka fascy­nat­ka kul­tu­ry i kuch­ni orien­tal­nej. A od nie­daw­na pil­na uczen­ni­ca na lek­cjach języ­ka chiń­skie­go…

Sło­wem Mary­sia to inspi­ra­tor­ka wszyst­kich naszych mniej­szych i więk­szych sza­leństw!

 

Tata Adam

Domo­wy spe­cja­li­stycz­ny ser­wis infor­ma­tycz­ny „Zabaw z Archi­me­de­sem” i nadwor­ny rodzin­ny foto­graf. Jako raso­wy infor­ma­tyk „sypia z kotem” oraz uwiel­bia cole i piz­ze. Ostat­nio poko­chał ryż oraz daje się namó­wić na „potra­wy azyj­skie”. Cier­pli­wie zno­si pomy­sły swo­jej żony i cór­ki… Jesz­cze tro­chę to zacznie mówić po hisz­pań­sku…

 

Roksolana

Mrau­uu”…
3,5 let­nia uwo­dzi­ciel­ska tri­ko­lor­ka przy­wie­zio­na do Kra­ko­wa pro­sto z prze­pięk­nych pol­skich Kaszub. Wszę­dzie wle­zie, wszę­dzie zagląd­nie… o wszyst­ko zamru­czy. Uko­cha­na kot­ka naszej Mary­si. To uoso­bie­nie cier­pli­wo­ści i… wiel­kie­go ape­ty­tu! Od nie­daw­na tak­że… kot elek­tryk (tyl­ko nie pytaj­cie dla­cze­go!).