Dywizjon 303 w komiksie… czyli historia nie tylko dla najmłodszych



Dywizjon 303 w komiksie

 „Never in the field of human conflict
was so much owed by so many to so few”
(Nigdy w dziejach wojen tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym)
/Winston Churchill/

 

Na całym świe­cie, od wie­lu już lat, komik­sy są dość waż­nym źró­dłem edu­ka­cji histo­rycz­nej i moc­no kształ­tu­ją poglą­dy tysię­cy czy­tel­ni­ków. Ma to szcze­gól­ne zna­cze­nie zwłasz­cza w sto­sun­ku do naj­młod­szych odbior­ców komik­sów, czy­li dzie­ci i mło­dzie­ży. Opo­wie­dzieć histo­rię i kon­tekst jakichś zda­rzeń, a jed­no­cze­śnie cie­ka­wie przed­sta­wić posta­cie histo­rycz­ne w cyklu zale­d­wie kil­ku­dzie­się­ciu obraz­ków, to napraw­dę wiel­kie wyzwa­nie. Do tego wszyst­kie­go trze­ba prze­cież wbu­do­wać jesz­cze cie­ka­wą czy wręcz pory­wa­ją­cą nar­ra­cję, tak aby czy­tel­nik dał się porwać opo­wie­ści. Nie­ste­ty nie zawsze i nie każ­de­mu uda­je się spro­stać tym wyzwa­niom. Na szczę­ście na ryn­ku wydaw­ni­czym poja­wia się co raz wię­cej takich komik­sów, któ­re są napraw­dę dobrze zro­bio­ne! I wła­śnie pod­czas ostat­nich Tar­gów Książ­ki w Kra­ko­wie, tra­fi­li­śmy na jeden z takich cie­ka­wych komik­sów histo­rycz­nych dla dzie­ci - Dywi­zjon 303.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303… okiem dziecka

Pew­ne­go wie­czo­ru tuż przed snem moja 9‑latka zupeł­nie nie­spo­dzie­wa­nie zapy­ta­ła mnie o to, „co to jest gesta­po i czym jest obóz jeniec­ki”. „A tak w ogó­le, o co cho­dzi w tej Bitwie o Anglię?” Przy­zna­je, że naj­pierw mnie odro­bi­nę zatka­ło, ale kie­dy odzy­ska­łam już głos, to idąc od sło­wa do sło­wa odkry­łam, skąd wzię­ły się te pyta­nia. Oczy­wi­ście „win­na była”… książ­ka! O tym, jaka to była lek­tu­ra może­cie prze­czy­tać w moim wpi­sie — Wiel­ka uciecz­ka dziad­ka, czy­li jak roz­ma­wiać z dzieć­mi o trud­nych tema­tach?!  Tak czy owak, w krę­gu zain­te­re­so­wań moje­go dziec­ka zupeł­nie nie­spo­dzie­wa­nie zna­lazł się tak­że… Dywi­zjon 303

Przy­zna­cie sami ze „upo­lo­wa­nie” komik­su o tej tema­ty­ce to… praw­dzi­we zrzą­dze­nie losu?!

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Odrobina faktów…

Never in the field of human con­flict was so much owed by so many to so few” — tymi sło­wa­mi 20 sierp­nia 1940 r pre­mier Wiel­kiej Bry­ta­nii Win­ston Chur­chill hono­ro­wał lot­ni­ków bry­tyj­skie­go RAF wal­czą­cych w obro­nie nie­ba nad Anglią w 1940 roku. Wśród „tak nie­licz­nych” zna­leź­li się rów­nież pol­scy pilo­ci i mecha­ni­cy słu­żą­cy w dywi­zjo­nach samo­lo­tów myśliw­skich, któ­re poko­na­ły nie­miec­ką Luft­waf­fe. Zda­niem bar­dzo wie­lu histo­ry­ków — Bitwa o Anglię była jed­nym z naj­bar­dziej prze­ło­mo­wych momen­tów w cza­sie II woj­ny świa­to­wej.

Wśród dywi­zjo­nów myśliw­skich RAF‑u (Roy­al Air For­ce) w 1940 r. naj­sku­tecz­niej­szym, a przez to naj­sław­niej­szym oka­zał się legen­dar­ny już pol­ski Dywi­zjon 303. Jego pilo­ci, począt­ko­wo kom­plet­nie nie­do­ce­nia­ni przez Angli­ków, poka­za­li swój kunszt i deter­mi­na­cję, a przez to wydat­nie przy­czy­ni­li się do osta­tecz­ne­go zwy­cię­stwa. Skąd wzię­ło się to nega­tyw­ne nasta­wie­nie? W opi­nii Angli­ków, Pola­cy lata­li na dość prze­sta­rza­łych samo­lo­tach, nie zna­li też języ­ka angiel­skie­go i nale­że­li do armii roz­bi­tej przez Niem­ców.

Za ofi­cjal­ną datę utwo­rze­nia Dywi­zjo­nu 303 uzna­je się 2 sierp­nia 1940 roku. Ówcze­snym pol­skim dowód­cą tej jed­nost­ki woj­sko­wej był major Zdzi­sław Kra­sno­dęb­ski, a zastęp­cą zaś płk Witold Urba­no­wicz. Dowódz­two było podwój­ne, jed­nak decy­du­ją­cy głos w prak­ty­ce nale­żał do ofi­ce­ra bry­tyj­skie­go mia­no­wa­ne­go przez RAF. Pol­ski dywi­zjon myśliw­ski 303 zade­biu­to­wał 31 sierp­nia wspa­nia­łym wyczy­nem bojo­wym zestrze­li­wu­jąc 6 samo­lo­tów nie­przy­ja­ciel­skich bez strat wła­snych. Tak naro­dzi­ła się legen­da — Dywi­zjon 303.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Kie­dy 8 czerw­ca 1946 roku, w rok po zakoń­cze­niu II woj­ny świa­to­wej — uli­ca­mi Lon­dy­nu prze­szła wiel­ka para­da zwy­cięz­ców, nie­ste­ty zabra­kło w niej Pola­ków. Co praw­da zapro­sze­nie na para­dę otrzy­ma­li od Bry­tyj­czy­ków żoł­nie­rze dywi­zjo­nu 303, ale nikt wię­cej. Angli­cy, chcąc „przy­po­do­bać się ” Sta­li­no­wi nie życzy­li sobie, by w defi­la­dzie bra­li udział przed­sta­wi­cie­le innych pol­skich for­ma­cji woj­sko­wych. W tej sytu­acji lot­ni­cy z dywi­zjo­nu 303 — w geście soli­dar­no­ści — zre­zy­gno­wa­li z udzia­łu w para­dzie.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303… w komiksie

Nazy­wam się Jan… Jan Euge­niusz.. Jan Euge­niusz Ludwik… Jan Euge­niusz Ludwik Zum­bach… pilot myśliw­ca” —  tak zaczy­na się nie­sa­mo­wi­ta opo­wieść o powsta­niu i losach słyn­ne­go Dywi­zjo­nu 303. Przy­zna­je, że te sło­wa mnie koja­rzą się jed­no­znacz­nie… A wam co przy­cho­dzi do gło­wy?

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Naj­pierw w moc­no tele­gra­ficz­nym i umow­nym skró­cie prze­cho­dzi­my od napa­ści Hitle­row­skich Nie­miec na Pol­skę, zdra­dziec­kie­go poro­zu­mie­nia Nie­miec z Rosją do ata­ków lot­ni­czych na Anglię. Tu dowia­du­je­my się tak­że o począt­ko­wej nie­chę­ci Bry­tyj­czy­ków wobec „obe­rwań­ców” z Pol­ski, co „nie zna­ją w więk­szo­ści angiel­skie­go…(…)… mylą mile z metra­mi”.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

I nagle do akcji wkra­cza Jan Zum­bach i resz­ta nie­sa­mo­wi­tej dru­ży­ny! A wte­dy wszyst­ko się zmie­nia!

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywi­zjon 303… w komik­sie to sce­na­riusz, ilu­stra­cje i tekst autor­stwa Paw­ła Koło­dziej­skie­go. Według mnie na szcze­gól­ną uwa­gę zasłu­gu­ją przede wszyst­kim rysun­ki. Kre­ska jest moc­na, wyra­zi­sta, a jed­no­cze­śnie peł­na dyna­mi­zmu i suge­styw­no­ści. Dodat­ko­wo solid­na opra­wa i kre­do­wy papier, któ­re raczej nie koja­rzą się z wydaw­nic­twa­mi komik­so­wy­mi, doda­ją cało­ści nie­sa­mo­wi­ty kli­mat.

 

Brawurowa opowieść wojenna…

Dywi­zjon 303… w komik­sie to pozy­cja, któ­ra pozwa­la mło­de­mu czy­tel­ni­ko­wi zupeł­nie „przy oka­zji” poznać suk­ce­sy i upad­ki, chwi­le rado­sne i tra­gicz­ne pol­skie­go żoł­nie­rza, któ­ry na fron­tach II woj­ny świa­to­wej wal­czył „za nasza i wasza wol­ność”. Bar­dzo cie­ka­wym „dodat­kiem” do opo­wie­ści jest swo­isty album lot­ni­ków z Dywi­zjo­nu 303 (i nie tyl­ko). To wła­śnie tu może­my poznać m.in. posta­cie: ppłk Zdzi­sła­wa Kra­sno­dęb­skie­go, gen.bryg Witol­da Urba­no­wi­cza czy też ppor. Jose­fa Fran­ti­ška. Dywi­zjon 303… pozwa­la rów­nież mło­de­mu czy­tel­ni­ko­wi poznać uzbro­je­nie, jakim dys­po­no­wa­ły siły lot­nic­twa RAF‑uLuft­waf­fe.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

War­to zwró­cić uwa­gę, że opi­sa­ne i zilu­stro­wa­ne przez Paw­ła Koło­dziej­skie­go wyda­rze­nia uka­zu­ją Dywi­zjon 303 i jego histo­rię, bar­dzo skró­to­wo, cza­sem wręcz powie­dzia­ła­bym sym­bo­licz­nie. Moim zda­niem jest to jed­nak zabieg celo­wy a wręcz koniecz­ny, tak aby za pomo­cą istot­nych haseł i kil­ku słów, nie przy­tło­czyć mło­de­go czy­tel­ni­ka zbyt dużą ilo­ścią wia­do­mo­ści. W ten spo­sób komiks pozwa­la dzie­ciom zacho­wać w pamię­ci to, co naj­waż­niej­sze. To, co sta­no­wi kwin­te­sen­cję całej histo­rii!

Komiks jest bar­dzo zachę­ca­ją­cą for­mą lite­rac­ka i ide­al­ne medium do prze­ka­zy­wa­nia tre­ści edu­ka­cyj­nych. Dywi­zjon 303 to zatem porząd­na daw­ka wie­dzy histo­rycz­nej i cie­ka­wa roz­ryw­ka. Domi­nu­ją­ce w książ­ce ilu­stra­cje moc­no przy­cią­ga­ją uwa­gę mło­de­go czy­tel­ni­ka, nie­zwy­kle płyn­nie prze­pro­wa­dza­jąc go przez kar­ty pol­skiej i świa­to­wej histo­rii.

 

Dywizjon 303 w komiksie

 

Moim zda­niem komiks Dywi­zjon 303… to napraw­dę war­to­ścio­wa lek­tu­ra, któ­ra koniecz­nie powin­na zna­leźć miej­sce w naszych domo­wych pol­skich biblio­tecz­kach.

 

Nasza oce­na: bar­dzo dobry

 

 

Paweł Koło­dziej­ski
Dywi­zjon 303 w komik­sie
Wydaw­nic­two AA 2018
ISBN 978–83-7864–442‑2

 

Wydawnictwo AA  Religia Historia Zdrowie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *