Bo trzeba robić coś więcej, niż tylko siedzieć w piaskownicy…”
Popularne wśród edukatorów domowych powiedzenie mówi: „Trzeba robić coś więcej, niż tylko siedzieć w piaskownicy.” Jednak trzeba bardzo uważać, aby harmonijnie godzić edukację ze zdrowym rozsądkiem, dobrem i zdrowiem swojego dziecka. Oczywiście mamy tu na myśli i to zdrowie fizyczne i to… psychiczne. Niestety, coraz częściej spotyka się dzieci (głównie ze szkół systemowych a sporadycznie w edukacji domowej), których rodzice nie dostrzegają i tak naprawdę nie znają ich potrzeb. Rodzice ci, główny nacisk kładą na naukę kilku języków obcych (min 3), udział w zajęciach plastycznych z gatunku „kreatywnych pobabrajek”, zajęciach sportowych „z łapanki” oraz udziału w „licznych aktywnościach” pseudoedukacyjnych zupełnie nieprzydatnych i tak naprawdę nic nie wnoszących do poszerzania zainteresowań dzieci. Przejście „z piaskownicy” do kolejnego etapu edukacyjnego (klasy 4-8), powoduje u tej specyficznie „przygotowanej” grupy dzieci, totalny szok! Dzieciaki te, kompletnie nie są przygotowane do nauki „przedmiotów szkolnych” i nawet te uznawane za najzdolniejsze, oczytane i najbardziej zaprawione w udziale w zajęciach dodatkowych zwyczajnie przestają sobie dawać radę. W kontaktach z rówieśnikami są przestraszone, kompletnie bez wyrazu, takie… zagubione. Wśród rodziców narasta stres, gdy nagle okazuje się, że ich dzieci nie są już „szkolnymi gwiazdami” ze stosem dyplomów za wszystko i… za nic jednocześnie. Ze zdumieniem odkrywają, że w tej nowej rzeczywistości, ulubionym przedmiotem szkolnym staje się: wf, muzyka, plastyka… Nie żeby było coś złego w działalności artystycznej dzieci! To bardzo ważny element rozwoju każdego dziecka! Jednak biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, nagle okazuje się, że matematyka, przyroda, historia, czy później geografia lub fizyka stają się totalną zmorą. Rodzice wpadają w panikę, w desperacji często sięgają po korepetycje lub nawet postanawiają zmienić szkołę! Przecież czerwony pasek na świadectwie musi być… nawet po trupach! Tyle że prawdziwe źródło problemów tkwi zupełnie gdzie indziej!
Nasza rodzinna ekipa, nigdy nie kierowała się modą i wyścigowym podejściem do wszelakich działań edukacyjnych czy rekreacyjnych. Spędzanie z dzieckiem dużej ilości czasu na spacerach, rozmowach oraz innych formach wspólnego spędzaniu wolnego czasu, pozwoliło nam dokładnie poznać potrzeby, zainteresowania oraz pasje naszej pociechy. Ważną role odgrywa także „czas na nudę” – pozwolenie dziecku na własną, nieskrępowaną ambicjami i planami rodziców kreatywność. Zwyczajnie… Nic na siłę! W naszych poczynaniach kierujemy się jednak złotą zasadą: „Co za dużo, to nie zdrowo!” – Imprezy i wydarzenia edukacyjne w których uczestniczymy wybieramy z rozmysłem i nie dajemy się namówić na udział w szaleńczym wyścigu kreatywnych rodziców. Stosowanie w naszych działaniach edukacyjnych interdyscyplinarnego podejścia do omawianych tematów spowodowało rozwinięcie szerokiej gamy zainteresowań Marysi, także tych dotyczących trudniejszych i „bardziej naukowych” dziedzin wiedzy. Do początkowych fascynacji geografią matematyką, historią oraz nauką języka hiszpańskiego, dołączyły fizyka, chemia, przyroda (z uwzględnieniem… medycyny). Nasza Pociecha posiada już także bardzo wyrobiony gust literacki – nie każda (nawet najbardziej topowa) książka przypadnie jej do gustu. Zdecydowanie preferuje książki z wyższego etapu edukacyjnego niż jej rówieśnicy oraz zawierające dużo więcej treści! Standardem jest 300 stron a były już pozycje liczące ich… 700! Ale to luksus edukacji domowej – jej szkolni rówieśnicy zwyczajnie nie mają na to czasu. Mamy nadzieję, że dzięki takiemu podejściu Marysia jest dobrze przygotowana, do zdobywania wiedzy i umiejętności na kolejnym etapie edukacyjnym. Najbardziej cieszy nas jednak to, że obok sporej wiedzy, kształtuje w sobie kompetencje miękkie, które są nieodzownym elementem współczesnego człowieka.
Jeśli chcecie zobaczyć, co nas inspirowało w naszych kwietniowych przygodach w edukacji domowej, zapraszamy na naszą fotorelację.
Inauguracja nowego sezonu w Ogrodzie Doświadczeń im. S. Lema w Krakowie
Lubicie eksperymentować? My bardzo! A jeżeli eksperymenty w Krakowie to tylko tu. Nowy sezon w Ogrodzie Doświadczeń zainaugurowaliśmy od testowania nowych urządzeń. Zabawa była przednia!



„Stare eksperymenty” też należało powtórzyć…

Magiczny czytelnik – konkurs czytelniczy Biblioteki Kraków
„Ona czyta jak szalona…”
„Ja nie będę czytać na wyścigi! Nie będę też czytać cieniutkich książek. Ja chcę czytać coś ciekawego i bardzo bardzo grubego.” Kolejny konkurs czytelniczy i 30 naprawdę grubych książek przeczytanych!

Otwarcie nowego sezonu w Parku Edukacji Globalnej „Wioski Świata”
„W trzy godziny dookoła świata” – kolejna niezwykła podróż w „Wioskach Świata”.






Spotkanie rodzin dzieci uczących się w edukacji domowej
Od jakiegoś czasu w Krakowie odbywają się dość regularne spotkania rodzin dzieci uczących się w edukacji domowej. Nasza ekipa też w nich uczestniczy. Jak dobrze wraz z innymi dziećmi cieszyć się z wolności od szkoły i równocześnie pielęgnować swe pasje. Lubię mieć czas na własne pomysły. Nie chce być zaprogramowanym, wypalonym i zabieganym „dzieckiem zoombie”!

W czasie gdy dorośli omawiają swoje pomysły i szykują niespodzianki dla nas dzieciaki mogą bawić się, dzielić swoimi pasjami i… uczyć. Edukacja Domowa to po prostu „elitarna forma edukacji”! ( to słowa wiceministra edukacji)

Spotkanie autorskie w Bibliotece Kraków
Takiej okazji mała pasjonatka historii nie mogła przegapić. Fantastyczne spotkanie z Agnieszką Fulińską oraz Aleksandrą Klęczą – autorkami książki „Mysia wieża. Dzieci dwóch światów”.



Mistrzowie w Cervantesie – El Prado
Mistrzowie w Cervantesie – to cykl artystycznych warsztatów (w języku hiszpańskim) dla dzieci poświęconych hiszpańskiej i latynoskiej sztuce. Warsztaty rewelacyjnie które prowadzi hiszpańska artystka, Ronda Bautista. W obecnym sezonie poznajemy wielkie Muzea w Hiszpanii.


Zwyczaje Wielkanocne: Niedziela Palmowa
Cudze chwalicie, swego nie znacie…
Zwyczaje związane z okresem Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy poznawaliśmy m.in. na Targach Wielkanocnych. Nam najbardziej podobały się Pucheroki (zwyczaj kultywowany w Niedzielę Palmową tylko na terenie podkrakowskiej gminy Zielonki). Wielką atrakcją były także zwyczaje zagraniczne – Chorwackie Pisanki od serca oraz litewskie wypieki świąteczne.









Wielka Sobota u OO. Franciszkanów
Na święta przygotowaliśmy wiele smakowitości, ale święconka zawsze smakuje najlepiej!


Wielkanocny spacer na Wawelu
Piękna pogoda dopisała, szkoda było siedzieć w domu.


Zwyczaje Wielkanocne: Emaus na krakowskim Salwatorze
Emaus to tradycyjny odpust obchodzony w Poniedziałek Wielkanocny przy klasztorze Norbertanek na krakowskim Salwatorze. Kramy, różnorakie słodycze, zabawki tradycyjne i współczesne, karuzele, strzelnice i … wszystkie niezbędne atrakcje odpustowe – co tylko kto lubi.
Tradycyjne zabawki…


Tradycyjne odpustowe obwarzanki ciągle wygrywają konkurencję z nowoczesnymi chrupkami kukurydzianymi w wersji XXL .


Cukierki, cukierki…

Piernikowe serca do wyboru, do koloru…

… oraz niezapowiedziany gość.

Wizyta w Domu Zwierzynieckim
Dodatkową atrakcją tegorocznego Emausu była niespodzianka przygotowana przez Muzeum Krakowa. Wszyscy chętni zostali zaproszeni do darmowego zwiedzania oddziału muzeum oraz wyborze laureatów w konkursie na najpiękniejsze drzewko emausowe (drzewko życia).





Trudno się zdecydować komu oddać swój głos – wszystkie tradycyjne drzewka emausowe prezentowały się wspaniale.






Zwyczaje Wielkanocne: Rękawka na Kopcu Krakusa i Wzgórzu Lasoty
Wtorek po Wielkanocy to czas na kolejny krakowski odpust odbywający się przy kościółku św. Benedykta. Jest on jednak zdecydowanie skromniejszy niż Emaus.

Ale odpust to tylko jedna z atrakcji Rękawki. Na położonym nieopodal Kopcu Krakusa odbywa się prawdziwy tradycyjny festyn przypominający pogańskie, słowiańskie zwyczaje związane z tym miejscem.














Podczas tegorocznych obchodów, organizowanych pod hasłem „Zdrowia, szczęścia. Niech się darzy…”, mogliśmy zobaczyć rekonstrukcje wydarzeń i zwyczajów sprzed setek lat, ale również poznać tajniki wczesnośredniowiecznej medycyny i nauk magicznych. Prawdziwym hitem było „Leczenie Obłędu”. Przekonaliśmy się, że czas oczekiwania na ten leczniczy rytuał był znacznie krótszy niż na zabiegi refundowane przez NFZ. Prawdziwym szokiem było jednak obowiązywanie „słowiańskiej wersji RODO”.
Na Rękawce nie mogło także zabraknąć Pojedynku wiedźm i prawdziwej bitwy…
Dzień Ziemi 2019
Tradycyjnie uczestniczyliśmy w krakowskich obchodach Dnia Ziemi w al. Róż. Marysię szczególnie zainteresował temat gleb. Bardzo cieszymy się że jeden z pracowników Uniwersytetu Rolniczego zechciał udzielić tak szczegółowych i wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie zadawane przez Marysię pytania.






Jak polecieć w kosmos?
Wybuchowo – odlotowe Warsztaty Młodych Odkrywców „Jak polecieć w kosmos?” zorganizowane przez Kuźnię Wiedzy po rewelacyjna zabawa i spora dawka wiedzy!
Ogniste eksperymenty na całego!




Łał! To moja ręka!

Cola + mentosy = rakieta na paliwo ciekłe!

Ale najlepszy jest WODÓR!


Per aspera ad astra
Jak wystrzelić rakietę? – Niełatwo! Takie same problemy musieli rozwiązać: Wernher von Braun oraz naukowcy z ZSRR i USA. Ale … w końcu się udało!
Kwiecień w edukacji domowej
Kwiecień w edukacji domowej upłynął nam na wielu aktywnościach. Jednak nadchodzi maj – w Krakowie miesiąc największej ilości wartościowych wydarzeń edukacyjnych. Oj! Będzie się działo…
Zobacz inne wpisy z cyklu – Wakacyjne kroniki Archimedesa:
Wakacyjne kroniki Archimedesa (1) — marzec 2019 w edukacji domowej

Post nie posiada komentarzy, a od jego publikacji minęło bardzo dużo czasu. Komentowanie zostało wyłączone.