Bóg Thot i… hieroglify czyli jak wyglądało pismo w czasach starożytnych Egipcjan



Człowiek zniknął, jego zwłoki w proch się rozsypały, jego współcześni złączyli się z ziemią. I księga tylko sprawia, że pamięć o nim krąży z ust do ust. Pismo jest bowiem bardziej pożyteczne niźli dom z kamienia, niż grobowiec na Zachodzie, lepsze jest niż rozkoszny pałac, niż pomnik w świątyni”

Zanim powsta­ło pismo, do prze­ka­zy­wa­nia mowy czło­wie­ko­wi słu­ży­ły rysun­ki — obraz­ki. Potem naro­dzi­ły się tzw środ­ki mne­mo­tech­nicz­ne, jak np węze­łek. W Ame­ry­ce Połu­dnio­wej meto­dę węzeł­ko­wą uży­wa­li India­nie — było to tzw kipu. Jed­nak dopie­ro wymy­śle­nie i posłu­gi­wa­nie się sym­bo­la­mi, dało począ­tek „fazy pisma”. Naj­star­szy­mi sys­te­ma­mi zna­ków, słu­żą­cy­mi do zapi­sy­wa­nia słów, co do któ­rych nie ma abso­lut­nie wąt­pli­wo­ści, że są for­mą pisma, było m.in sume­ryj­skie pismo kli­no­we, egip­skie hie­ro­gli­fy oraz nie­od­czy­ta­ne do dziś pismo cywi­li­za­cji doli­ny Indu­su.

 

Miłość ukryta w dywanie

Wie­cie jak zaczę­ła się jed­na z naj­słyn­niej­szych histo­rii miło­snych na świe­cie? Pięk­na i świet­nie wykształ­co­na Kle­opa­tra, nie mogąc bez­po­śred­nio sta­nąć przed obli­czem Juliu­sza Ceza­ra, chcąc zdo­być przy­chyl­ność owe­go potęż­ne­go wodza, uży­ła pew­ne­go for­te­lu. Jak gło­si legen­da, ukry­ta w dywa­nie (lub w podróż­nej sakwie), kaza­ła się zawieźć pota­jem­nie do sie­dzi­my Ceza­ra. Ten zasko­czo­ny, ale i zachwy­co­ny nie­by­wa­ła uro­dą i prze­bie­gło­ścią kobie­ty, któ­ra nagle wyło­ni­ła się mu z ukry­cia — zako­chał się w niej bez pamię­ci! Zasta­na­wia­li­ście się jed­nak, w jaki spo­sób poro­zu­mie­wa­li się ze sobą? Jak pisa­li do sie­bie czu­le liści­ki? Kod Ceza­ra… łaci­na czy… hie­ro­gli­fy? O Kodzie Ceza­ra może­cie prze­czy­tać w naszym poście — Kości zosta­ły rzu­co­ne czy­li… być jak boski Juliusz Cezar”.

 

Boskie pismo Egipcjan

Sta­ro­żyt­ni Egip­cja­nie uwa­ża­li pismo za dar od same­go patro­na mądro­ści — egip­skie­go boga Księ­ży­ca zwa­ne­go Thot (Thoth). Spod boskich pal­ców Tho­ta wyszły podob­no nie tyl­ko hie­ro­gli­fy, ale tak­że kalen­darz oraz… licz­ba, aryt­me­ty­ka i geo­me­tria.

 

Napoleon i… kamień z Rossetty

Hiero­gli­fy pozo­sta­wa­ły wiel­ką tajem­ni­cą dla ludz­ko­ści do cza­su wypra­wy armii napo­le­oń­skiej. Wte­dy to, doszło do odkry­cia czar­nej bazal­to­wej pły­ty pokry­tej pismem. Był to tzw. „kamień z Roset­ty”. Ta nie­wiel­ka kamien­na pły­ta przy­czy­ni­ła się nie tyl­ko do roz­wo­ju egip­to­lo­gii i, ale i wiel­kie­go odkry­cia jakie­go doko­nał w 1822 r. Jean-Fra­nço­is Cham­pol­lion. Czło­wiek ten spra­wił, że zacho­wa­ne księ­gi sta­ro­żyt­nej kul­tu­ry egip­skiej, w koń­cu prze­mó­wi­ły do świa­ta!

 

I ty możesz poznać pismo Kleopatry

Sztu­ka pisa­nia i czy­ta­nia u sta­ro­żyt­nych Egip­cjan nale­ża­ła nie­ste­ty do rzad­ko­ści. Do osób mogą­cych poszczy­cić się zna­jo­mo­ścią pisma nale­że­li głów­nie przed­sta­wi­cie­le kapłań­stwa, a tak­że fara­ono­wie, a to dla­te­go, że.. byli kapła­na­mi. Pisać umia­ła tak­że znacz­na część wyż­szych urzęd­ni­ków pań­stwo­wych oraz ary­sto­kra­cji, któ­ra czę­sto na dro­dze swej karie­ry peł­ni­ła funk­cje podob­ne do kapłań­skich. Skom­pli­ko­wa­na budo­wa pisma i mno­gość jego odmian stwa­rza­ły ogrom­ną barie­rę dla powszech­nej alfa­be­ty­za­cji. Stąd tez zro­dzi­ła się potrze­ba kształ­ce­nia zawo­do­wych pisa­rzy.
Zain­spi­ro­wa­ni uczu­ciem Kle­opa­try do Juliu­sza Ceza­ra, zapra­gnę­li­śmy sami poba­wić się w egip­skie­go kró­lew­skie­go skry­bę. I tak uda­ło nam się wziąć udział w świet­nych nie­dziel­nych warsz­ta­tach „Hie­ro­gli­fy — świę­te pismo sta­ro­żyt­nych Egip­cjan”, któ­re zor­ga­ni­zo­wa­ło Muzeum Arche­olo­gicz­ne w Kra­ko­wie.

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

hieroglify

 

 

 


Wpis powstał w ramach pro­jek­tu blo­go­we­go „Mali podróż­ni­cy”


Logo projektu Mali Podróżnicy


Zapra­sza­my do prze­czy­ta­nia innych naszych mate­ma­tycz­nych postów z cyklu: „Mate­ma­ty­ka jest pięk­na”

Logo projektu Matematyka jest piękna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*