W małym domku za różowymi drzwiami… kryje się zaczarowana matematyka



Matematyka jest drzwiami i kluczem do nauki.
Roger Bacon

Zna­cie książ­kę „Za nie­bie­ski­mi drzwia­mi”? To genial­na książ­ka, któ­ra bar­dzo moc­no pobu­dzi­ła naszą wyobraź­nie, roz­pa­li­ła ser­ca i… skło­ni­ła do cał­kiem dużych prze­my­śleń na bar­dzo poważ­ne tema­ty. Z licz­nych maili od Was wie­my, że gorą­co pole­ca­cie tak­że fil­mo­wą wer­sje tej lek­tu­ry. Naszą recen­zję tej tej książ­ki znaj­dzie­cie w poście „Za nie­bie­ski­mi drzwia­mi”…
Zacza­ro­wa­ny świat książ­ki „Za nie­bie­ski­mi drzwia­mi” stał się dla nas tak­że inspi­ra­cją do… pew­nej zaba­wy mate­ma­tycz­nej. Nasza zaba­wa mate­ma­tycz­na sta­ła się w zasa­dzie grą mate­ma­tycz­ną, któ­ra szyb­ko wcią­gnę­ła do zaba­wy cała archi­me­de­so­wą rodzi­nę. Zacza­ro­wa­na mate­ma­ty­ka zno­wu zago­ści­ła w naszych skrom­nych pro­gach…

 

Słyszałem i zapomniałem.
Widziałem i zapamiętałem.
Zrobiłem i zrozumiałem.
Zaczarowana matematyka działa!

Umie­jęt­no­ści mate­ma­tycz­ne dziec­ka moż­na roz­wi­jać i tre­no­wać na bar­dzo wie­le spo­so­bów. Naszym zada­niem naj­lep­szą meto­dą jest nauka przez zaba­wę! Mate­ma­ty­kę znaj­dzie­my wszę­dzie dooko­ła nas, tyl­ko musi­my sze­ro­ko otwo­rzyć oczy i… chcieć ją dostrzec. „Zobacz, dotknij i prze­żyj to sam” a potem… zako­chaj się w mate­ma­ty­ce! Taka idea przy­świe­ca całe­mu pro­jek­to­wi „Mate­ma­ty­ka jest pięk­na”.
Dziś czas na odro­bi­nę baśnio­we­go świa­ta aryt­me­ty­ki, gdzie zacza­ro­wa­na mate­ma­ty­ka opro­wa­dza nas po kra­inie świet­nej zaba­wy!

 

Domek dla lalek i… papierowa czarownica

Nasza zaba­wa jest bar­dzo pro­sta. Domek dla lalek zamie­ni­li­śmy w plan gry mate­ma­tycz­nej… Nasze deko­ra­cje to pla­sti­ko­we mebel­ki i tro­chę zna­le­zio­nych na dnie sza­fy apa­szek. Do tego doda­li­śmy papie­ro­wą cza­row­ni­cę, czy­li wła­ści­ciel­kę zacza­ro­wa­ne­go dom­ku, sta­rą pla­sti­ko­wą bran­so­let­kę, kości do gry i małe kolo­ro­we kul­ki.

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Bran­so­let­ka to „krąg tajem­nic”, w któ­rym spo­czy­wa­ły „kości prze­zna­cze­nia”. A do tego jesz­cze… „kul­ki podró­ży”. Brzmi tajem­ni­czo i moc­no intry­gu­je, praw­da?
I o to wła­śnie cho­dzi­ło! Zacie­ka­wić, zasko­czyć i…wciągnąć do gry!

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Kości przeznaczenia i… kulki podróży

Fabu­ła naszej gry opar­ta jest na histo­rii, w któ­rej do tajem­ni­cze­go domu gdzieś pośrod­ku ciem­ne­go lasu tra­fia zagu­bio­na mała dziew­czyn­ka. Nasza cór­cia wybra­ła do tej roli swo­ją ulu­bio­na figur­kę „Księż­nicz­ki Zosi”. W naszym zamy­śle przez całą grę dziec­ko wcie­la się w postać owej dziew­czyn­ki i w ten spo­sób prze­ży­wa róż­ne nie­zwy­kłe mate­ma­tycz­ne przy­go­dy. Cza­row­ni­ca pozwo­li dziew­czyn­ce opu­ścić dom, jeże­li ta uzbie­ra odpo­wied­nią „licz­bę kulek podró­ży”. Kul­ki podró­ży to dar, któ­ry otrzy­mu­je się za roz­wią­za­nie zaga­dek.

W róż­nych czę­ściach dom­ku znaj­du­ją się zada­nia przy­go­to­wa­ne spe­cjal­nie dla małej podróż­nicz­ki — „Księż­nicz­ki Zosi”. W tym celu w domu poprzy­kle­ja­ne są małe kolo­ro­we kar­tecz­ki z cyfer­ka­mi od 1 do 10. Aby móc szu­kać pierw­sze­go ( i potem kolej­nych) ukry­te­go zada­nia nale­ży wyrzu­cić 1 lub 6 oczek na „kościach prze­zna­cze­nia”.

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Jeże­li dziec­ko wylo­so­wa­ło odpo­wied­nią licz­bę oczek, to „Księż­nicz­ka Zosia” może odszu­kać pierw­szą ukry­ta kom­na­tę i otrzy­mu­je kar­tę z pierw­szym zada­niem mate­ma­tycz­nym. Popraw­ność roz­wią­za­nia zada­nia spraw­dza cza­row­ni­ca. Jeże­li pra­ca wyko­na­na jest popraw­nie to wów­czas przez różo­we drzwi wta­cza się pierw­sza „kul­ka podró­ży”.

Zada­nie pierw­sze…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie dru­gie…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie trze­cie…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie czwar­te…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie pią­te…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie szó­ste…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie siód­me…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie ósme…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie dzie­wią­te…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zada­nie dzie­sią­te…

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

W naszej zaba­wie cza­row­ni­ca tak bar­dzo polu­bi­ła „Księż­nicz­kę Zosię”, że mimo zebra­nia wszyst­kich wyma­ga­nych „kulek podró­ży”… nie chcia­ła ja wypu­ścić. Wte­dy do akcji ratun­ko­wej wkro­czył… sam konik z My Lit­tle Pony.

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

zaczarowana matematyka

 

Zaba­wa była napraw­dę fan­ta­stycz­na! Wszy­scy ide­al­nie wczu­li się w swo­je role. Były chi­cho­ty złej cza­row­ni­cy i dziw­ne stu­ka­nia w kom­na­tach, gdzieś za oknem miał­czał kot a po nie­bie prze­bie­ga­ły bły­ska­wi­ce… Nasza mała archi­me­de­so­wa „Księż­nicz­ka Zosia” cał­kiem przy oka­zji świet­nej zaba­wy w „teatrzyk mate­ma­tycz­ny”, mia­ła dosko­na­ła moż­li­wość poćwi­cze­nia swo­ich umie­jęt­no­ści myśle­nia mate­ma­tycz­ne­go.
Naj­lep­szą recen­zję wysta­wi­ła nam jed­nak nasza archi­me­de­so­wa pocie­cha: — „Mamo kie­dy zno­wu zro­bisz mi taka zaba­wę?”

Jeże­li spodo­bał się Wam nas post zapra­sza­my do komen­to­wa­nia, laj­ko­wa­nia i udo­stęp­nia­nia. Komen­ta­rze może­cie do nas wysy­łać tak­że dro­gą mailo­wą lub przez nasz fan­pa­ge na Face­bo­ok.

 

Zapra­sza­my do prze­czy­ta­nia innych naszych mate­ma­tycz­nych postów z cyklu: „Mate­ma­ty­ka jest pięk­na”

Logo projektu Matematyka jest piękna

Komentarze na temat “W małym domku za różowymi drzwiami… kryje się zaczarowana matematyka

  1. Rewe­la­cja! Macie tak nie­sa­mo­wi­te pomy­sły, że aż mi słów uzna­nia brak! Mam pra­wie 6‑letnią cór­kę i (moją) wro­dzo­ną nie­chęć do mate­ma­ty­ki. To u Was szu­kam pomy­słów i sta­ram się wchło­nąć nie­co zachwy­tu mate­ma­tycz­ne­go tak, żebym nie­chcą­cy nie prze­ka­za­ła cór­ce moje­go podej­ścia. „Zama­wiam” jak naj­wię­cej księż­nicz­ko­wych zabaw mate­ma­tycz­nych!

  2. Genial­ne. Moż­na dziec­ku cały egza­min z mate­ma­ty­ki zro­bić i nawet się nie zorien­tu­je 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*