Tajemnica mroku, czyli tajemnicza wyprawa w głąb ziemi i… własnych lęków



Tajemnica Mroku

Kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać,
że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie
/J.J.R.Tolkien/

Natu­ral­ną reak­cją obron­ną czło­wie­ka, nie­zbęd­na do jego prze­trwa­nia w obli­czu real­ne­go sta­nu zagro­że­nia jest strach. Gdy coś nam zagra­ża, reagu­je i nasze cia­ło i emo­cje. Strach rodzi się w mózgu a odpo­wie­dzią jest albo pod­je­cie wal­ki albo… uciecz­ka. Ze stra­chem moż­na pró­bo­wać sobie pora­dzić na wie­le spo­so­bów… Naj­prost­szą meto­dą wyda­je się być mówie­nie o tym, co wywo­łu­je w nas strach. Mówie­nie i wcho­dze­nie w kon­fron­ta­cje z trud­ny­mi sytu­acja­mi, któ­re wywo­łu­ją u nas strach. To poma­ga go oswo­ić i tym samym spra­wić, że trud­ne sytu­acje prze­sta­ną być dla nas źró­dłem stra­chu. A co, kie­dy strach zaczy­na zaglą­dać w oczy naszym lękom? Tajem­ni­ca Mro­ku autor­stwa Pio­tra Paty­kie­wi­cza, to wła­śnie opo­wieść o tym, czym jest strach, i gdzie pro­wa­dzą krę­te ścież­ki naszych wła­snych lęków.

Najważniejsza w życiu jest decyzja. Reszty dokona przypadek /Lidia Jasińska/

Tajem­ni­ca Mro­ku zaczy­na się zwy­czaj­nie… Bar­tek zwa­ny przez kole­gów Obłym, to zwy­czaj­ny, spo­koj­ny i dość poukła­da­ny chło­piec. Jego mono­ton­ne, aby nie rzec odro­bi­nę nud­na­we życie szkol­ne mąci tyl­ko Modlisz­ka, czy­li znie­na­wi­dzo­na nauczy­ciel­ka mate­ma­ty­ki. Tak jest do dnia, w któ­rym próg jego kla­sy prze­kra­cza o dwa lata od nie­go star­szy Jarek. Dzia­ra, bo taką ksyw­kę nosi Jarek, to „dziec­ko uli­cy”, któ­re pobyt w szko­le trak­tu­je jak krót­ką prze­rwę mię­dzy kolej­ny­mi swo­imi prze­stęp­czy­mi wysko­ka­mi. I tak w tym samym miej­scu i w tym samym cza­sie spo­ty­ka­ją się Ogień i Woda! Jed­na wyciecz­ka, jed­na tajem­ni­ca z prze­szło­ści i jed­na decy­zja powo­du­ją, że ci dwaj gim­na­zja­li­ści roz­po­czy­na­ją nie­bez­piecz­ną grę, w któ­rej staw­ką jest ich wła­sne życie!

 

Strach to suma tego co jest i co może się zdarzyć /Jonathan Carroll/

Tajem­ni­ca Mro­ku szyb­ko prze­ko­nu­je nas, że eks­plo­ra­cja zamknię­te­go kory­ta­rza kopal­ni, to napraw­dę kiep­ski pomysł! Mło­dzień­cza pró­ba męsko­ści, szyb­ko zamie­nia się w wal­kę o prze­trwa­nie. Klau­stro­fo­bicz­ny kli­mat ciem­nych, wil­got­nych kopal­nia­nych kory­ta­rzy i gęsty oble­pia­ją­cy mrok, napie­ra na czy­tel­ni­ka z każ­dej nie­omal stro­ny przy­pra­wia­jąc o szyb­sze bicie ser­ca. Nie­omal od pierw­szych scen wia­do­mo, że w tym nie­praw­do­po­dob­nym kopal­nia­nym mro­ku, COŚ się czai i nikt nie nie może i nie powi­nien czuć się bez­piecz­ny…

 

Czego nie widzę, tego nie wiem. Czego nie wiem, tego się lękam. Czego się lękam, tego nienawidzę.
Czego nienawidzę, to chcę zniszczyć /Jonathan Carroll/

Tajem­ni­ca Mro­ku to nie tyl­ko napraw­dę świet­nie napi­sa­na książ­ka dla mło­dzie­ży. To tak­że fan­ta­stycz­ne stu­dium psy­cho­lo­gicz­ne czło­wie­ka posta­wio­ne­go w obli­czu ogrom­ne­go stre­su. Strach, zmę­cze­nie, zim­no i głód, potra­fią prze­cież zła­mać nawet naj­więk­sze­go twar­dzie­la. Chłop­cy, aby wyjść cało z opre­sji, muszą nauczyć się nie tyl­ko sztu­ki kom­pro­mi­su, ale przede wszyst­kim zdo­być się na wza­jem­ne zaufa­nie i… przy­jaźń. Star­cie dwóch tak wyra­zi­stych, ale jak­że odmien­nych oso­bo­wo­ści, kon­fron­ta­cja „wie­dzy książ­ko­wej” o świe­cie z „doświad­cze­niem życio­wym dziec­ka uli­cy”, to praw­dzi­wie fascy­nu­ją­ca roz­gryw­ka psy­cho­lo­gicz­na.
Tajem­ni­ca Mro­ku zawie­ra takich smacz­ków znacz­nie wię­cej… Nie­któ­re sce­ny balan­su­ją na gra­ni­cy jawy i snu boha­te­rów, zwo­dząc tak­że i nasze zmy­sły. Wykre­owa­ny przez auto­ra świat mro­ku oka­zu­je się być jed­no­cze­śnie fascy­nu­ją­cym i… mega prze­ra­ża­ją­cym. Kim jest Skarb­nik? Co wyda­rzy­ło się w tajem­ni­czej wio­sce Ilu­mi­na­tów? Cze­go chce Fobos?

 

Gdy nie można zawrócić, trzeba iść naprzód /Marco Polo/

Tajem­ni­ca Mro­ku to powieść, któ­rą śmia­ło moż­na pole­cić czy­tel­ni­ko­wi w każ­dym wie­ku, albo­wiem zawie­ra ona spo­ro takich ele­men­tów, któ­re mogą przy­paść do gustu cał­kiem doj­rza­łe­mu czy­tel­ni­ko­wi. Wart­ka akcja, wcią­ga­ją­ca fabu­ła i napraw­dę nie­sa­mo­wi­ty kli­mat, to praw­dzi­wa gwa­ran­cja dosko­na­łej roz­ryw­ki.
Tajem­ni­cza wypra­wa w głąb zie­mi i wła­snych lęków oka­zu­je się być cał­kiem filo­zo­ficz­ną opo­wie­ścią o pozna­wa­niu same­go sie­bie, o akcep­to­wa­niu odmien­no­ści, o poko­ny­wa­niu stra­chu i… naro­dzi­nach przy­jaź­ni.

Tajem­ni­cę Mro­ku czy­ta się nie­zwy­kle gład­ko i… szyb­ko, bo napraw­dę bar­dzo trud­no ode­rwać się od tej lek­tu­ry. Kto wie, może to tak­że i… cał­kiem faj­ny mate­riał na dobry film?! Ale na to pyta­nie musi­cie odpo­wie­dzieć już sobie sami!

 

Nasza oce­na: bar­dzo dobry.

 

Piotr Paty­kie­wicz
Tajem­ni­ca Mro­ku
ISBN 978–83-280‑3834‑9
Wydaw­nic­two Wil­ga 2017

Wydawnictwo wilga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*