Rewolucje w edukacji, czyli “spanie w szafie na stojąco”…

Odkąd tylko sięgam pamięcią, mojemu dzieciństwu, dojrzewaniu a potem nauce na studiach i teraz w dojrzałym życiu, zawsze towarzyszyły i nadal towarzyszą książki. Obowiązki zawodowe i „drugi etat w domu”, a co najważniejsze, opieka nad moim rozkosznym trzylatkiem, bynajmniej nie stanowią dla mnie przeszkody w „romansowaniu” z dobrą literaturą. „Głód czytelniczy” dopada mnie w tramwaju, w poczekalni do lekarza, w kolejce do okienka na poczcie, czy nawet…w wannie.

Tegoroczne wakacje, nieodmiennie postanowiłam także rozpocząć z dobrą lektura w ręku. Moja przyjaciółka, która pracuje w bibliotece pedagogicznej (pozdrawiam Cię Asiu!), przysłała mi wielce intrygującego smsa… „Mam coś fajnego dla Ciebie”. Miałam co prawda, kilka książek wypożyczonych, już ze swojej osiedlowej biblioteki, ale… ciekawość zwyciężyła. Nigdy nie gardzę dobrą książką psychologiczną czy pedagogiczną, wszak studia studiami, ale warto stale być na bieżąco, prawda?!

Utartym zwyczajem, zanim zagłębie się w treść książki, zawsze zaczynam przeglądać ją pobieżnie, czytając spis treści i „krótkie zajawki”… O mój Boże! To… nie możliwe! A jednak nie jestem tak całkiem „odosobnionym przypadkiem” i w końcu „ktoś”, myśli i czuje tak jak ja!!!

No dobra, a więc co tak mną wstrząsnęło? Jaka książka wywarła na mnie, aż takie piorunujące wrażenie, już po kilku fragmentach przeczytanego tekstu?!

Otóż, ku mojej wielkiej radości, że „ktoś” w końcu powiedział całą niewygodną i mocno skrywaną prawdę o systemie szkolnictwa w Polsce, mogę wszystkim przedstawić książkę: „Sprawcy i/lub ofiary działań pozornych w edukacji szkolnej” – red naukowa prof. Maria Dudzikowa oraz dr Karina Knasiecka – Falbierska. (Wydawnictwo Impuls, Kraków 2013 r.)

Oto kilka “pikantnych” fragmentów… a resztę przeczytajcie już sami.

…„Uczniowie, nauczyciele i egzaminatorzy są usytuowani w relacji poddaństwa wobec władztwa prominentów oświatowych, polityków, którzy zapewniają, że wszystkie decyzje podejmują w trosce o dobro dzieci i młodzieży… (s.53)

… „ uczeń staje się dziś kodem zapisanym na arkuszu, źródłem danych przetwarzanych przez maszyny liczące, punktem na wykresach statystycznych. Kimś i nikim zarazem, za kogo – wobec jego anonimowości – nie sposób ponosić odpowiedzialności ani być odpowiedzialnym wobec niego”… (s.53-54)

… „od pewnego czasu kozłem ofiarnym niepowodzeń szkoły stali się nauczyciele przy okazji niebezpodstawnej krytyki Karty Nauczyciela. […] zbiorowe zapotrzebowanie na figurę kozła ofiarnego typowe jest w sytuacjach kryzysowych. Przerzucanie na niego winy, najczęściej wyolbrzymiane lub absurdalne oskarżenia uwalniają od konieczności racjonalnej oceny sytuacji, jednoczą poprzez rozmaite formy rytualnego unicestwienia ofiary”… (s.60)

… „Reaktywność wytworzona na początku drogi edukacyjnej staje się ramą, przez którą uczniowie będą przyglądać się światu i sobie. Ponadto ścisłe określenie, kiedy i co uczeń powinien osiągnąć(już po pierwszej klasie) , uruchamia mechanizmy selekcyjne. W tym sensie uczeń staje się ofiarą działań pozornych. Nauczyciel tym samym jest stawiany między młotem i kowadłem. Mógłby stymulować myślenie dziecka, wspierać w rozwiązywaniu problemów, umożliwić poszukiwanie różnych rozwiązań zadania i pozwolić na kreowanie własnych strategii rozwiązań, uczestniczenie we wspólnocie uczących się, ale musi wyuczyć nawyków i recept gotowych do zastosowania w indywidualnej sytuacji testowej, aby spełnić oczekiwania urzędników oświatowych. W takiej sytuacji sam nauczyciel staje się ofiarą działań pozornych, gdyż podlega urzędniczemu sterowaniu”… (s 238)

Na koniec może jeszcze kilka bardzo „obiecujących” tytułów rozdziałów:

Rozdział 10. Kody bezmyślności, czyli gdy programy układane są pod klucz egzaminacyjny

Rozdział 15. Lepsze to niż zamulanie w domu? Krótka rzecz o wyćwiczeniu ucznia w kulturze pozoru

Rozdział 18. Edukacyjny chłam, czyli jak pozorowaniem sukcesów szkoły ratują się przed likwidacją

Rozdział 19. Tak to się wszystko zaczyna… O misji przedszkola.

Kończąc, tę mini recenzję serdecznie dziękuję Autorom tej publikacji, za odwagę i rzetelność w głoszeniu jakże niepopularnych opinii o systemie edukacji w Polsce.

Przed rozpoczęciem lektury książki szczerze radzę… „skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż lektura może grozić nagłą i nieodwracalną całkowitą utratą wiary w wartość sytemu edukacji w Polsce i być może… na świecie, a już przynajmniej w Unii Europejskiej”

Miłej lektury!

 

Rewolucje w edukacji, czyli “spanie w szafie na stojąco”… *
(wykorzystano tytuł jednego z podrozdziałów omawianej pozycji – s. 78)

 

Link do strony wydawnictwa
Darmowy fragment na stronie wydawnictwa

 

Rewolucje w edukacji, czyli “spanie w szafie na stojąco”…
Oceń wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*