Praprabajki czyli archeologia dla małych dzieci

Uwielbiamy chadzać do Muzeum, a Wy? Naszym ulubionym jest Muzeum Archeologiczne w Krakowie. To tu nasza córcia przeżyła pierwsze fascynacje mumiami i Egiptem, to tu poznawała średniowieczne dzieje Krakowa i okolic, to w końcu właśnie tu zetknęła się po raz pierwszy z prehistorią. Galerię z wystawy “Pradzieje i wczesne średniowiecze Małopolski” możecie zobaczyć TUTAJ

I o owej Prehistorii chciałabym Wam dziś trochę opowiedzieć. Ekspozycje muzealne są na prawdę fantastyczne do poznawania najdawniejszych dziejów świata, nawet z perspektywy całkiem małego dziecka. Człowiek i jego przodkowie pokazani są przez pryzmat zmian środowiskowych,  przez tryb życia i sposoby zdobywania pożywienia, przez zmieniający się strój i mieszkanie, przez wierzenia i zwyczaje pogrzebowe czy w końcu przez sztukę użytkową i tą bardziej “sztukę uduchowioną”.

 

Super frajdą są także wszelakie Pikniki Archeologiczne. Nasz ostatni w maju 2015r. był prawdziwym hitem! XII Krakowski Piknik Archeologiczny – „Na pradziejowych ścieżkach” mocno zawładnął sercem i umysłem naszej małej “Indiana Jones w spódnicy”. Z resztą zobaczcie sami…

 

Samodzielnie zapolowałam na Mamuta!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Upolowanego Mamuta zaniosłam do naszego obozowiska… Wódz był bardzo zadowolony!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Wszystko dobrze ale kotlety z Mamuta bez panierki? Musiałam sobie zrobić mąkę.

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Robię sobie mąkę a tymczasem dzielni wojowie wytapiają… miedź

 

na pradziejowych ścieżkach

 

A u mnie obozowisku Wódz znowu chwali się jak rozpalić ogień bez zapałek…

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Pomyślałam, że warto skoczyć do prehistorycznej galerii handlowej… Na tekstyliach ponoć wyprzedaż!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Ostatni rzut okiem na targowisko i … lecę smażyć tego Mamuta!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Pierwsza lekcja wikliniarstwa…

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Jeszcze tylko wizyta u…kolegów Meridy Walecznej i już serio wracam do Mamuta!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Dobra to jak szedł ten przepis na flaczki z Mamuta?

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Oj… normalnie garnek mi się zepsuł…

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Sąsiadki poprosiły mnie o pomoc przy mieleniu mąki…. Kurczę… skąd one maja taki fajny sprzęt?

 

na pradziejowych ścieżkach

 

U kowala też ciekawie!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Gliniane tabliczki… sąd skorupkowy, czy co?

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Paleolityczne puzzle 3D

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Muszę zrobić mamie nowy kubek na kawę…

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Księżniczka być!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Każde chętne dziecko, które chciało przyłączyć się do zabawy dostawało specjalny INDEKS !

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Tu zdobywałam kolejne archeologiczne sprawności.

 

na pradziejowych ścieżkach

 

Mistrzunio jestem!

 

na pradziejowych ścieżkach

 

 

Z wielką niecierpliwością czekamy na nową edycję Pikniku w tym roku i w oczekiwaniu na to wydarzenie wpadła nam w ręce niezwykła książka –  “Praprabajki. Archeologia dla dzieci”.

Świetny tandem archeologów Mirosław Andrałojć i Joanna Sawicka stworzyli fantastyczną książeczkę dla dzieci, która powinna na stałe zagościć w każdej domowej biblioteczce. Zabawy rymowany tekst i oryginalne ilustracje z łatwością wpadają w ucho i oko nawet najmłodszego czytelnika. Wprawne oko z łatwością dostrzeże tu mocne inspiracje spod znaku przygód Koziołka Matołka.

Książeczka ma zaledwie dwadzieścia kilka stron i całość czyta się niezwykle lekko i szybko, ale możecie być pewni, że są to niezwykłe strony. “Praprabajki. Archeologia dla dzieci” to cztery krótkie bajki opisujące prapradzieje człowieka od paleolitu do epoki żelaza. W książce spotykamy prehistoryczne zwierzęta (mamuty, niedźwiedzie jaskiniowe i nosorożce włochate), zaglądamy do pradawnych “domostw”(jaskinie z paleolitu, neolitowe domy z gliny i słomy), oglądamy prymitywne ozdoby, narzędzia, przyrządy i broń (krzemienne ostrza grotów, rylce i drapacze, drewniane i gliniane misy oraz dzbany, ozdoby czy siekierki lub miecze z brązu). W końcu docieramy do epoki żelaza a tam grody z fosą, Celtowie i … rzymscy kupcy co o bursztyn pytają i soli wypatrują. Po drodze spotykamy pierwsze udomowione psy, bydło i konie. Ale gdzie były wtedy koty? Niestety tylko na to pytanie nie mogłam odpowiedzieć mojemu dziecku. Cóż czeka mnie chyba grzebanie gdzieś w czeluściach bibliotek i internetu. To naprawdę niewiarygodne, że na tych zaledwie kilkunastu stronach można znaleźć tyle wiedzy i świetnie się przy tym bawić.

U nas czytanie “Praprabajek” zakończyło się min. zbudowaniem prawdziwej jaskini, obejrzeniem kilku odcinków “Był sobie człowiek” i kilkoma całkiem fajnymi zabawami.

 

Okładka naszej bohaterki

 

aligncenter

 

Trudne początki człowieka z paleolitu…

 

aligncenter

 

Mamut i narzędzia z krzemienia

 

aligncenter

 

W neolicie pojawia się… pies i bydło a człowiek w końcu wyszedł z jaskiń

 

aligncenter

 

Lepsza broń i początki rolnictwa

 

aligncenter

 

Epoka brązu a w niej kobieta zawsze chce być piękna wiec prosi o ozdoby

 

aligncenter

 

Całkiem cywilizowane chaty i rozwój garncarstwa oraz tkactwa

 

aligncenter

 

Epoka żelaza czyli czas udać się do Biskupina

 

aligncenter

 

Próbujemy zrobić mąkę ryżowa przy pomocy krzemienia i… parowniczki. Dobre ćwiczenie na motorykę małą i… cierpliwość.

 

aligncenter

 

Naskalne rysunki balonowe – ćwiczymy motorykę małą

 

aligncenter

 

Zabawa w archeologów „Odszukaj i popraw błąd w ekspozycji muzealnej”. Ćwiczenie na koncentrację oraz syntezę i analizę wzrokową.

 

aligncenter

 

Czas na naukę szycia bez igły czyli trzeba jakoś sobie radzić by być modnym w prehistorii. Tu też ćwiczenie na motorykę małą i… precyzję.

 

aligncenter

 

Prehistoryczne „mydlane rzeźbiarstwo’. Ćwiczenie na motorykę małą i precyzję ruchów.

 

aligncenter

 

Zabawa w archeologów „Poskładaj peknieta misę” – ćwiczenie na syntezę i analizę wzrokową oraz koordynacje oko- ręka.

 

aligncenter

 

Zabawa „łowcy mamutów”… każdy upolowany mamut jest przypięty do tablicy trofeum. Dość trudne ćwiczenie na motorykę małą (dzieko musi złapać w palce mała szpilkę, mały cekin a potem przyszpilć cekin do piłeczki ze styropianu)

 

aligncenter

 

Prehistoryczne tkactwo… na plastikowym krzesełeczku dla dzieci. Doskonałe ćwiczenie na motorykę małą.

 

aligncenter

 

Prehistoryczne tkactwo… na plastikowym krzesełeczku dla dzieci. Zabawa wymaga skupienia i precyzji.

 

aligncenter

 

Prehistoryczne dzieło jest iście imponujące. A ile tam węzełków…

 

aligncenter

 

 

No a tu bardzo prosta zabawa w segregowanie…czyli motoryka mała raz jeszcze. Tym razem kobieta prehistoryczna robiła „domowe porządki w kuchennej szafce”

 

aligncenter

 

Prehistorycznw łatanie dziur w tkaninie czyli zabawa „coś z niczego”… a ile tu motoryki małej

 

aligncenter

 

Prehistoryczne garncarstwo w nowym wydaniu… motoryka mała rządzi.

 

aligncenter

 

Prehistoryczne garncarstwo i zdobnictwo.

 

aligncenter

 

 

Mirosław Andrałojć
Joanna Sawicka
Praprabajki Archeologia dla dzieci
Muzeum Początków Państwa Polskiego

 

 

 


Wpis powstał w ramach projektu blogowego „Przygody z książką”.


Logo projektu Przygody z książką


Praprabajki czyli archeologia dla małych dzieci
5 (100%) Opini: 10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*